Powitanie wiosny w Domachowie

Palenie śmiercichy i chodzenie z nowym lotkiem to zwyczaje znane dawniej w południowo-zachodniej Wielkopolsce. Przypomniane one zostały podczas powitania wiosny w Domachowie.

Wiadomości o rytuale topienia czy palenia marzanny pojawiają się w źródłach z XV wieku. Śmiercicha najdłużej obchodzona była w okolicach Zaborówca. Zgodnie z opisem z lat 30. XX wieku ta doroczna praktyka odbywała się w sobotę poprzedzającą niedzielę śródpostną (łac. Laetare), zwaną też śmiertną. Dzieci wykonywały kilkumetrową kukłę z sosnowej żerdzi, do której przywiązywano gałęzie jałowca, następnie obkładano słomą i trzciną. Wieczorem była ona obnoszona po wsi na podłożonych drągach. Dzieci z pochodniami wołały: „śmiercicha ze wsi, nowe lotko do wsi!”. Wynoszono ją poza wieś, na pobliskie wzgórze, gdzie ustawiana była w pionie i podpierana kołkami. Chłopcy podpalali swe pochodnie, a następnie śmiercichę. Wędrujące w górę płomienie tworzyły efektowny słup ognia. W pobliskich miejscowościach (Potrzebowo, Radomyśl, Wijewo, Brenno, Miastko, Górsko) również rozpalane były stosy. Zwyczaj z czasem zredukowany został do palenia ognisk. Kolejnego dnia dzieci wnosiły do wsi nowe lotko.

Zwyczaj palenia i topienia słomianej kukły marzanny w pierwszy dzień wiosny propagowany był w szkołach w okresie PRL. Do zapomnianej tradycji sięgnięto na Biskupiźnie.

W sobotnie popołudnie w Domachowie zorganizowano „Powitanie wiosny”. Korowód złożony z dzieci, członków Biskupiańkiego Zespołu Folklorystycznego z Domachowa i Okolic, oraz mieszkańców Domachowa, przeszedł przez wieś, aby ożywić zwyczaje związane z nadejściem wiosny. Towarzyszyła mu muzyka biskupiańska – dudy i skrzypce podwiązane. Część uczestników ubrana była w stroje biskupiańskie (członkowie zespołu), część dzieci założyła barwne przebrania, wianki i kapelusze oraz inne atrybuty wiosny. Wyruszono spod Biskupiańskiego Gościńca z kukłą śmiercichy, wykonaną ze słomy i elementów ubioru kobiecego z bibuły, która niesiona była przez chłopców. Pochodowi towarzyszyły okrzyki „śmiercicha ze wsi, nowe lotko do wsi!”. Nad stawem kukła uosabiająca zimę została podpalona, a następnie wrzucona do wody.

Po utopieniu śmiercichy dzieci chwyciły przygotowane nowe lotko, czyli gałązkę sosnową przybraną wstążkami z bibuły i żółtym księżycem/słonkiem na czubku. Nowe lotko jest symbolem nadchodzącej wiosny. Odśpiewano piosenkę:

Gaiczek zielony pięknie przystrojony
Po wsi sobie chodzi, bo mu się tak godzi
Niechże chodzi, niechże chodzi, patrzy jak pszeniczka wschodzi…

Następnie korowód wyruszył przez wieś odwiedzając wybrane zagrody. Po przybyciu pozdrawiano gospodarzy „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”, następnie śpiewano pieśń kończąc prośbą o dary: Pani gospodyni nowe lotko w siyni, jeśli chcecie oględować, to musicie coś darować, jajko, kurkę dostaniecie ładnóm córkę. Gospodarze obdarowywali przybyłych przygotowanym na tę okazję poczęstunkiem. Dzieci otrzymywały do koszyczków łakocie i tradycyjne jajka. Mieszkańcy dołączali do grupy idącej z nowym lotkiem lub przyglądali się z zainteresowaniem. Wydarzenie zakończyło się wspólnym biesiadowaniem w Biskupiańskim Gościńcu.

Domachowo

Ustawienia prywatności
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Polityka prywatności